Rząd dotrzymał słowa

fot. Pixabay.com
fot. Pixabay.com

Sprawiedliwości stało się zadość, tym razem nie skończyło się tylko na obiecankach. To co jedni odebrali, drudzy oddali. Prawie wszyscy uprawnieni do otrzymania deputatu węglowego otrzymają świadczenia jeszcze przed świętami zapewnia wiceminister Tobiszowski.

Wiceminister zapewnia także iż Jastrzębska Spółka Węglowa dokonała wypłaty rekompensaty prawie wszystkim uprawnionym z tej firmy. Wiceminister przypomniał, że wnioski złożyło 236 tys osób, z tego ponad 9 tysięcy zostało odrzuconych, oznacza to, że osobom tym nie przysługuje rekompensata. Osoby te mogą jednak odwoływać się od tej decyzji. W ramach przedświątecznych wypłat świadczenie to otrzyma ponad 200 tys, osób. Mało tego – wiceminister informuje, że ci wszyscy którzy z jakichś powodów nie zdążyli z wypełnieniem wniosku, a termin upływał z dniem 18 listopada, mogą to jeszcze zrobić, zapewnia także, że wszystkie wnioski zostaną rozpatrzone.

Wydawać by się mogło, że od niepamiętnych czasów koniec roku zostanie zamknięty w dobrym nastroju, bowiem dzięki zabiegom naszych ministrów dziesiątki, setki rodzin ma możliwość ogrzania swoich domów, i spędzenia świąt w godnych warunkach. Niestety Polak nie może ciszyć się zbyt długo. Na Śląsku daje się zauważyć coś na wzór wojny samorządów z górnictwem, „Jak nie kijem go to pałą”. Sytuacja z którą mamy do czynienia obecnie sprawia wrażenie, że to nie gdzie indziej a właśnie na Górnym Śląsku trwa kampania mająca na celu wręcz wyrzucenie górnictwa poza nawias. Zabrzmi to co najmniej dziwnie, ale odnieść można wrażenie że komuś zależy na wyrugowaniu węgla ze Śląska, a może po prostu znów chcemy się przypodobać komuś, kosztem społeczeństwa?

Szeroko na ten temat wypowiada się autor artykułu „Barbórkowe przytyki” Igor D. Stanisławski w Gazecie Krajowej Sekcji Górnictwa Węgla Kamiennego NSZZ „SOLIDARNOŚĆ”. Grudzień 2017 nr 12 (171) ISSN 1425-8021 (STR.4).

W tymże artykule czytamy między innymi;

[…]Część samorządów lokalnych ze Śląska zachowuje się niefrasobliwie, ponieważ uchwalane są plany zagospodarowania przestrzennego, gdzie pod budownictwo przeznacza się tereny, pod którymi na głębokości 350-400 m. znajduje się dobry węgiel[…] (Wybrany fragment cytatu).

Należałoby zapytać, co robią radni, dlaczego zezwalają na wprowadzanie w życie takich planów? Przecież rozpoczęcie wydobycia węgla na takich terenach wiązać się będzie ze szkodami na powierzchni, a już teraz informuje minister Tchórzewski

[…]„na naprawę szkód górniczych spółki węglowe wydają rocznie blisko 300 mln złotych”[…], (czytamy w artykule).

Niepokoją słowa arcybiskupa Wiktora Skworca, który w homilii wygłoszonej w dniu 3 grudnia we wsi Gołkowice (pow. wodzisławski) powiedział między innymi czy warto eksploatować węgiel za każdą cenę. Przypomniał o narastających zagrożeniach związanych ze schodzeniem w coraz to niższe pokłady, co wiąże się z wieloma trudnymi do opanowania zagrożeniami dla zdrowia i życia ludzi. Wspominał także o niszczycielskiej działalności kopalń a raczej skutków wydobycia na powierzchni.

Wszystko to prawda, i trudno się nie zgodzić z taką opinią, górnictwo głębinowe nigdy nie należało do tych bezpiecznych profesji, trzeba jednak pamiętać o tym, że nikt nie wysyła ludzi na pewną śmierć. Od zapewnienia ludziom bezpieczeństwa są odpowiednie służby, i działy w których znajdują się fachowcy znający się na swojej robocie, i robiący wszystko, aby maksymalnie obniżyć stan zagrożenia. Należy sobie zdać sprawę, że wszędzie tam gdzie mamy do czynienia z naturą i jej reakcją na nasze działanie, tam należy liczyć się z wysokim ryzykiem które przychodzi nagle i niespodziewanie. Każdy zawód, każda praca niesie za sobą mniejsze lub większe zagrożenie życia, i jak wiadomo nie tylko górnictwo niesie za sobą ciężar ludzkiego nieszczęścia.

Węgiel jako bardzo ważny surowiec strategiczny wydobywany być musi, nauka zaś i wiele jej gałęzi stara się nadążać za tymi bądź co bądź narastającymi zagrożeniami. Należy się zastanowić, czy jednym z czynników zmniejszających zagrożenie utraty zdrowia, nie byłoby zatrudnienie odpowiedniej ilości ludzi w kopalniach. Brygady górnicze wykonujące dziś swoją pracę pod ziemią są można powiedzieć niekompletne, powodem jest brak rąk dom pracy, co wiąże się z dodatkowymi zadaniami, którymi obarczani są górnicy, a co w efekcie powoduje, niepotrzebną nerwowość, przechodzenie z jednej nie skończonej czynności do drugiej, brygady transportujące są zdekompletowane, często bywa, że ludzie zmuszeni są wykonywać zadania im powierzone ponad swoje siły, bo brak odpowiedniej ilości ludzi. Można by było tak mnożyć ilość zagrożeń, z którymi stosunkowo łatwo można by było sobie poradzić, barierą zaś często są przepisy, czy zamykanie bram zakładów wydobywczych dla przyjmowania nowych pracowników.

Górnictwo dawno już straciło sojuszników, i to z wielu czasami nie do końca jasnych powodów, zaś to co dzieje się dziś, można by było nazwać wręcz walką z węglem. Nie można chyba nazwać wyciąganiem przyjaznej dłoni dla górnictwa, planując budowę ludzkich osiedli wszędzie tam gdzie zalegają pod ziemią złoża dobrej jakości węgla, lecz nie jest to jedyny problem z którym jakoś trzeba będzie sobie górnictwu poradzić. Gdzie byśmy nie pojechali, to gmina za gminą przygotowuje na swoim terenie coś w rodzaju kampanii reklamowej na rzecz gloryfikowania gazu jako paliwa. Czasami można odnieść wrażenie, że gdy już w końcu nastaną takie rządy, które potrafią dostrzec ludzkie problemy, opracowują plany dalszego rozwoju gospodarczego państwa, no to my na przekór, robimy wszystko, by te plany storpedować używając do tego celu najróżniejszych sposobów. Organizuje się seminaria, których tematem wiodącym jest wykorzystywanie energetyki odnawialnej, nikt jakoś nie organizuje podobnych spotkań, w których przedstawiano by, technologiczne innowacje mające na celu wykorzystanie węgla jako paliwa które spalane odpowiednio, idzie w parze z przepisami o ochronie środowiska naturalnego.

Przemyślane akcje z wykorzystaniem młodzieży, które pośrednio mają uderzyć w górnictwo, węgiel i jego smrodzące spalanie organizują szkoły. W happeningach mających uświadomić mieszkańcom, w jaki sposób bronić się przed smogiem, który pojawił się przecież dziwnie nie dawno, i zaatakował całą Polskę, angażuje się grupy młodzieży, uzbrojone w maski gazowe, i własnoręcznie wykonane transparenty. Dziwnie jakoś się złożyło, że większość tych wątpliwej wartości spektakli ulicznych odbywało się w przeddzień święta górniczego. Nikt jakoś nie pomyślał, aby właśnie wtedy wysłać na ulice młodzież z informacją dla mieszkańców mówiącą o nowo powstałych technologiach, dzięki którym węgiel może przestać kopcić, a wydobycie tego surowca o czym nie wiedzieć czemu zapomnieliśmy ostatnio, służy nie tylko po to by ogrzewać nasze mieszkania, ale także po to, by dzięki jego wydobyciu stać się częściowo samowystarczalnym jeżeli chodzi o wiele półproduktów służących do produkcji artykułów finalnych w wielu gałęziach przemysłu, od farmacji, po przemysł maszynowy, kosmetyczny, na ciężkim skończywszy. Są gminy które postanowiły wypowiedzieć wojnę trucicielom, i wykorzystywać się będzie do tego celu drony, oraz specjalistyczne samochody uzbrojone w odpowiednie urządzenia do wykrywania owych gminnych „przestępców”. Nie jest to wcale wymyślony scenariusz szpiegowskiego filmu jak się okazuje. Informacje te podaje jeden z miesięczników o gminnym zasięgu ukazujących się w Województwie Śląskim. Aż strach się bać, chyba z nowym rokiem pomyślę o przełączeniu się na gaz, być może w ten sposób przestanę być śledzony przez bzyczących agentów i bezszelestnie przemieszczające się jednostki specjalne, z aparaturą gotową wykryć coś o czym nie mam nawet pojęcia, bo a nuż w bryle węgla znajdzie się coś co wykryją a wtedy? W ten to sposób z mieszanymi uczuciami, kątem oka spoglądając w okno wcale nie dlatego by ujrzeć pierwszą gwiazdkę, zasiadam do wigilijnego stołu…. Coś przemknęło ulicą, chyba jeszcze nie po mnie.

Polecam lekturę ze strony www.solidarnoscgornicza.org.pl GAZETA KRAJOWEJ SEKCJI WĘGLA KAMIENNEGO NSZZ „SOLIDARNOŚĆ”. Grudzień 2017 nr 12 (171)

Autor: Tadeusz Puchałka

2 Komentarze

    • Jest to ostatni raz kiedy publikujemy taki komentarz. Liczymy na merytoryczne argumenty i obustronną komunikację. Komentarze z fałszywych kont nie będą publikowane.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*