Z górniczym pozdrowieniem

fot. Tadeusz Puchałka
fot. Tadeusz Puchałka

Górnicy odwykli ostatnimi laty od optymistycznych wieści, nawet tych przysłowiowych barbórkowych obiecanek jakby mniej ostatnio. Wszyscy mają w pamięci kołyszących się w takt dziarskich pieśniczek wraz z górniczą bracią przedstawicieli rządu podczas odbywających się barbórkowych spotkań, na których nie brakowało pięknych haseł, a już za chwilę bach, kubeł zimnej wody na rozgrzane optymizmem górnicze głowy spada i kolejne kopalnie jedna po drugiej padały, prawie wraz z zakończeniem ostatniej zwrotki górniczych pieśni.

Do dramatu związanego z polskim górnictwem należy dodać restrykcyjne ustawy antysmogowe, proces dekarbonizacji etc. Postanowienia te i dyrektywy dogłębnie mają pogrążyć w kryzysie państwa, których energetyka a więc gospodarka oparta jest na węglu. Nie dziwmy się, że społeczeństwo widząc te zagrożenia, zaczyna głośno i coraz wyraźniej wyrażać swoje niezadowolenie. Coraz więcej słyszy się głosów mówiących, jakoby to działalność UE nijak się ma do wcześniejszych zapewnień o rzekomo partnerskiej współpracy wszystkich członków i na równych prawach. Być może są to przesadzone opinie, lecz nie aż tak bardzo odbiegające od prawdy, za nic sobie bowiem mają nasi brukselscy partnerzy życie biedniejszej warstwy społecznej, zasłaniając się uwarunkowaniami ekologii odebrane zostały możliwości przeżycia zimy wielu ludziom, którzy do tej pory ratowali się opalaniem mieszkania tańszym, mniej kalorycznym paliwem na przykład.

Gołym okiem widać, że zaczyna nam się rysować Polska jako kraj bogaczy i nędzarzy. Czy widząc takie zagrożenia, nie mamy prawa do zadawania pytań, a wręcz żądania zakończenia takiej polityki, która niszczy klasę średnią doprowadzając ją do najniższego szczebla ludzkiej egzystencji?

Czy media lokalne, których zadaniem jest między innymi wskazywanie zagrożeń, a tak naprawdę których zadaniem jest służenie ludziom, nie powinny zająć stanowiska w tej sprawie, czyniąc to, do czego zostały powołane, więc także do pokazywania całej prawdy społeczeństwu, także sytuacji w górnictwie.

Społeczeństwo przywykło już do sytuacji w których panowie i panie w pięknie skrojonych górniczych wdziankach zasiadają w wygodnych fotelach, uczestnicząc w górniczych akademiach, wieczornicach itp. Problem polega na tym, że niewiele z tych osób miało wiedzę o górnictwie, a podziemia kopalń zwiedziło na krótko przed Barbórką, za to głos mieli ci państwo w owym czasie o tymże resorcie decydujący, dziwna to prawda ale prawdziwa niestety. Obyśmy więcej nie byli zmuszeni oglądać tego typu i podobnych żałosnych przedstawień – tego sobie życzmy na długo przed obchodami górniczego święta.

Przypomnijmy przy tej okazji, że aby nosić mundur górniczy, trzeba sobie na to zasłużyć długoletnią pracą w tym zawodzie, a także znajomością „rzeczy”. Przypomnijmy także, że zawód ten, to STAN – czyli pewne niepodważalne wartości, których podważać nie wolno nikomu. Mundur górniczy, to nie dobrze skrojone wdzianko, które ubiera się raz w roku by „mydlić oczy naiwnym”, „robiąc dobre miny do złej gry”. To przede wszystkim wielki obowiązek, ale też prawa, które nam Stan Górniczy daje. To także, jak każdy mundur wielki symbol, godność i honor, a więc wszystko to, co wykpiwano, od jakiegoś czasu sprowadzając ten zawód na margines życia dosłownie.

Z Bożą pomocą rządzą dziś krajem ludzie, którym nie po drodze z służalczością, i z wolna coś się zaczyna dziać dobrego w tym niechcianym, znienawidzonym przez Zachód sektorze jakim jest górnictwo. Szkoda tylko, że dzieje się dobrze tylko w Polsce, i szkoda, że tak późno.

Dość już oszczędzania na pracownikach informują Centrale Związków Zawodowych KADRA, SOLIDARNOŚĆ, oraz ZZG Pniówek JSW S.A.

Górnicy mają dość ratowania sytuacji finansowej spółki, które skutkowało jak wszyscy wiemy ciągłymi ograniczeniami lub inaczej rzecz ujmując ciągłym żerowaniem na górniczych wypłatach. W tym celu prowadzone są negocjacje związane z nowym, pracowniczym Zakładowym Układem Zbiorowym Pracy, czytamy w Biuletynie Informacyjnym Reprezentatywnych Organizacji Związkowych JSW S.A. Mają problem górnicy, no to niech go sobie rozwiązują sami z pewnością usłyszymy tego rodzaju i podobne opinie. Nic podobnego. Problem górników jest naszym wspólnym problemem, i z tego wszyscy powinniśmy zdać sobie sprawę.

Pamiętajmy, że ludzie wychodzą na ulice by protestować nie dla rozrywki czy zabicia czasu, a dlatego, że zabrakło dobrej woli jednej ze stron. Biuletyny informujące o wewnętrznych problemach w tym przypadku górników to jeden z przejawów niezadowolenia, a także swego rodzaju dokument informujący społeczeństwo, że nie wszystko jest jak należy, i wiele trzeba poprawić. Biuletyn ten, nie powinien pozostawać jedynie tylko jako publikacja przeznaczona dla danego sektora a wręcz przeciwnie, bowiem tylko w ten sposób może dotrzeć cała prawda do społeczeństwa. Pamiętajmy, iż poważne traktowanie takich i podobnych publikacji może zażegnać już na samym początku kolejne niepokoje społeczne, których obserwujemy aż nadto ostatnimi czasy. Publikowanie tychże materiałów pozwala także społeczeństwu na właściwe zrozumienie problemów z jakimi przychodzi się mierzyć górnikom.

W biuletynie informacyjnym czytamy między innymi, że w nowo opracowywanym układzie zbiorowym mowa będzie o dobowym wymiarze czasu pracy dla wszystkich pracowników spółki i wynosić ma 8 godzin w tym 7,5 godziny pod ziemią. Związkowcy domagają się także aby deputat węglowy dla pracowników w wymiarze 8 ton, był realizowany w formie ekwiwalentu pieniężnego, przy czym miałby on być wypłacany bądź to jednorazowo lub w miesięcznych ratach, (wola pracownika). Związkowcy wspominają także o nagrodzie z okazji Dnia Górnika, precyzując wypłacanie tejże nagrody. W biuletynie mowa jest także o sposobie wypłacania tak zwanej nagrody rocznej 14 pensji. W nowym układzie zbiorowym poruszony ma być temat nagrody z zysku, a także wynagrodzenia za czas absencji urlopowej oraz dodatkowych urlopów dla pracowników ZPMW. Mowa będzie także o wydłużeniu gwarancji zatrudnienia po roku 2021.

Są to cele do realizacji których dążyć będą związkowcy wyżej wymienionych central mających na celu obronę interesów załóg górniczych. Postulatów wymagających interwencji jest wiele, a to, że konieczne są rozmowy w tym zakresie tylko wskazuje skalę problemu. Pokazuje także, że mimo, iż punkty te są zamieszczone od dawna w dokumentach praw i obowiązków pracownika, to jednak wymagają one bądź to nowelizacji, bądź rzetelnej realizacji. Jastrzębska Spółka Węglowa daje zatrudnienie wielu tysiącom ludzi, to ważny organizm dla polskiej gospodarki. Czas aby obydwie strony, zarówno pracodawca, jak strony związkowe a co za tym idzie sami pracownicy nabrali do siebie zaufania, i zaczęli traktować siebie po partnersku. Górnicy nie żądali i nie żądają czegoś co jest niemożliwe do zrealizowania. Na początku proszą o rozmowy, negocjują, kiedy i to nie pomaga wychodzą na ulice, by w ten sposób walczyć o swoje prawa, ten ostatni wariant, daje obraz ignorancji tych których zadaniem jest wypracowanie odpowiednich programów przy stole negocjacyjnym (Oby ulica nie była czynnikiem decydującym o tym co danej warstwie społecznej się przysługuje, świadczyć to bowiem może tylko o braku dobrej woli decydentów).

Już niedługo górnicze święto, więc z tej okazji odrobina pocieszających wieści;

Jak zapewniają związkowcy. […]Tegoroczna wypłata nagrody z okazji Dnia Górnika, (górniczej Barbórki), odbędzie się zgodnie z zasadami obowiązującymi w roku 2014, czyli na o wiele bardziej korzystnych zasadach dla pracownika[…] ( wybrany fragment cytatu patrz Biuletyn Informacyjny Reprezentatywnych Organizacji Związkowych JSW S.A.)

Aby zamknąć poruszony temat w optymistycznym nastroju, warto zacytować także jedno z ostatnich zdań biuletynu informujące iż;

[…]Korzystna koniunktura na rynku węgla koksującego zachęca JSW S.A. do inwestycji służących rozwojowi spółki.. Chcemy podkreślić informują związkowcy, że dalszy rozwój nie jest możliwy bez zabezpieczenia środków na świadczenia pracownicze, zagwarantowania środków na kluczowe inwestycje w obrębie poszczególnych zakładów i uregulowań zobowiązań dłużniczych. Nie ma zgody na nietrafne decyzje, które miały miejsce w minionych latach podkreśla strona związkowa.(wybrany fragment cytatu).

Sytuacja zaczyna się poprawiać, takie opinie choć nieśmiało wypowiadane słyszy się dziś pod bramami kopalń. Górnicy mają prawo być ostrożni w ocenie, ileż to bowiem razy zostali oszukani, ileż to nasłuchali się zapewnień bez pokrycia.

Barbórka za pasem lecz za wcześnie dziś na składanie życzeń. Jeszcze tyle dni… Tyle szycht do tej uroczystej mszy trzeba przepracować, a każda z nich, to jak nowa kolejna linia frontu, oby zwycięska dla Nich wszystkich.

Z górniczym pozdrowieniem Szczęść Boże.

Foto; Ze zbiorów Izby Tradycji Górniczych KWK Knurów.

Autor: Tadeusz Puchałka

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*