Wodzisław Śląski ostoją polskości Górnego Śląska

fot. Radosław Jura / Zdjęcie wykonane podczas wizyty Prezydenta RP Andrzeja Dudy na rynku w Wodzisławiu Śląskim.
fot. Radosław Jura / Zdjęcie wykonane podczas wizyty Prezydenta RP Andrzeja Dudy na rynku w Wodzisławiu Śląskim.

Miast na Górnym Śląsku, które chlubić się mogą taką właśnie nazwą jest wiele, i pewnie moc Ślonzokow tera rzeknie, co ty godosz, to moja wieś je nejwarzniejszo Tak, szanowni państwo, tak tu już jest, że gdzie byśmy nie pojechali, to rdzenni mieszkańcy danej miejscowości, którą odwiedzimy powiedzą Wam, jesteście mili państwo w sercu Górnego Śląska, i wybaczcie nam to powiedzenie, bowiem świadczy to, jak bardzo jest dla nas ważna ta lokalna wiedza o swojej tożsamości, wręcz czasami przez nas jest ona przesadnie przedstawiana, jednak tak naprawdę nie przekłamuje to ani historii ani też prawdy także tej historycznej.

Podobnie powiedzą Górnoślązacy o miejscach pamięci zarówno tych z okresu Wielkiej Wojny, jak Powstań Śląskich czy tej ostatniej bodaj najgorszej wojennej gehenny. Bardzo nas boli, że ni stąd ni zowąd wypełzła smrodlawa prawda dawno już zapomniana zresztą o rzekomej uroczystości urodzinowej na cześć Adolfa Hitlera mającą mieć miejsce gdzieś w okolicach Wodzisławia Śląskiego, miasta które przecież chlubić się może piękną kartą w historii Górnego Śląska – także tą mającą ścisły związek z walką powstańczą. To przecież niedaleko stąd, toczyła się Bitwa Olzańska, która zdecydowała tak naprawdę o dalszych losach III Powstania Śląskiego (wydarzenia te opracował mieszkaniec Wodzisławia Śląskiego kombatant Krawczyk – zbiory Izba Pamięci w Pszowie). Nieco później była słynna bitwa pod Wyrami (bohater bitwy śp. kapitan Grzegorzek Ślązak), Pszów jako miasto ze swoim sanktuarium otwierający niejako Morawską Bramę, bez wątpienia można to niewielkie miasteczko nazwać miastem śląskich bohaterów naznaczonych wieloma miejscami pamięci.

Dziwi fakt, że sprawa tego leśnego skandalu wybuchła nagle, komu i czemu jest to potrzebne? Czyżby kolejna wrzuta, mająca na celu w konsekwencji kolejne skłócenie nas ze sobą? Jako Hanys z kwie a kości, z dziada pradziada, syn wojoka Wehrmachtu a potym wojoka Gen. Andersa mom prawo do wypowiedzenia głośno swojego niezadowolenia, zaniepokojenia tego typu działaniami zarówno tymi sprzed roku jak i tymi które w dziwny sposób wypłynęły niedawno. Żodnymu sam niy zależy na odrodzeniu się starego czy nowego totalitaryzmu. Ta ziemia przeżyła wiele dramatów i tragedii. Mieszkańcy tego skrawka ziemi doskonale pamiętają ból, głód, tragedię rozdzielania rodzin podczas wywózki ludzi na wschód. Doskonale także pamiętamy jak wyglądał świat widziany oczami Hitlera i Stalina, zbyt wiele na to dowodów mamy wyrytych w naszych sercach. Precz z każdym, najmniejszym nawet przejawem odradzania się „starych totalitarnych porządków”, chcemy wyraźnie to podkreślić, i zapewniamy wszystkich Polaków, że to nie Górnoślązacy marzą o tych powrotach. Chcemy żyć w zgodzie ze wszystkimi naszymi sąsiadami, mamy prawo pamiętać, a obowiązek mamy, dbać o to by pamięć o tamtych strasznych czasach nie została wymazana z pamięci. Uroczystościom urodzinowym i krojeniem tortu dla Hitlera zajmują się pracownicy piekielnego urzędu, więc pozostawmy im tę przyjemność.

Autor: Tadeusz Puchałka

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*