O moim obrazie Jezusa króla Polski i nie tylko o obrazie

Jestem absolwentką Wydziału Sztuk Pięknych – specjalizacja – rzeźba przy Uniwersytecie im. Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Przed kilkunastu laty namalowałam obraz Jezusa Króla Wszechświata. Nie miałam wówczas pojęcia o obowiązującej heraldyce. Popełniłam szereg błędów i pomieszałam dwa kulty, kult Jezusa Króla z kultem Jezusowego Serca. Znalazły się też i inne błędy.

Wspominam o tym obrazie, ponieważ on stał się przyczynkiem do poznania w późniejszym czasie ojca Tadeusza Kiersztyna SJ oraz poznania kultu Jezusa Króla Polski. Przeczytałam „Wyznania z przeżyć duchowych” Rozalii Celakówny oraz jej „Pisma”. Przekonałam się, że idea ogłoszenia Pana Jezusa Królem Polski oraz oddanie się naszego Narodu pod Jego panowanie jest dla nas ratunkiem. O tym jednak w dalszej części mego rozważania.

Mój obraz Jezusa Króla Polski przedstawia Zbawiciela Zmartwychwstałego. Jedynie na dłoniach Pana Jezusa widnieją blizny po gwoździach, jest krzyż wieńczący koronę i ciernie oplatające berło – to znaki przypominające cenę naszego odkupienia. Cztery orły w koronie wzniesionymi skrzydłami zamykają ją jak osiem pałąków. Na palcu ręki Pana Jezusa błogosławiącej nas, widać pierścień – znak władzy królewskiej. Nad berłem unosi się płomień – znak duchowej władzy. Na piersi Pana Jezusa umieściłam ryngraf z literą M i różą. Litera M oznacza, że królowanie Pana Jezusa przychodzi przez Maryję. Róża – to królewski kwiat. Maryja w swoich objawieniach ukazywała się często z kwiatami róży (La Salett, Lourdes czy jako Róża Duchowna).

Słowa Pana Jezusa do Rozalii „(…)przez Maryję przyszedł Syn Boży by zbawić świat i tu również przez Maryję przyjdzie zbawienie dla Polski przez Intronizację „Wyznania” str 207(…)”.

Obraz Pana Jezusa Króla Polski, a raczej obrazy (powstało ich kilka) były malowane pod kierunkiem Ojca Tadeusza Kiersztyna SJ, którego wspominam jako świętego, bardzo mądrego kapłana. Warto dowiedzieć się kim był Ojciec Tadeusz z filmu „O wiernym słudze Jezusa Króla Polski”.

Ojciec Tadeusz wiedział, choć nie znał czasu, że odda życie za Intronizację Pana Jezusa. Poprzedniego dnia, przed wypadkiem był u spowiedzi, a w Jego cli znaleziono ubrania przygotowane na śmierć. Nie był suspendowany, a jednak szykanowano Go i oczerniano, nawet pogrzeb urządzono mu jak apostacie.

Ciągłe zarzuty:

Słyszę ciągle zarzuty odnośnie Intronizacji Pana Jezusa na Króla Polski. Wymienię trzy najważniejsze:

  1. Mówi się, że nazywanie Pana Jezusa Królem Polski byłoby zawłaszczeniem Zbawiciela wyłącznie dla Polski.

  2. Powiedziano mi, że jeśli już taki tytuł odnośnie Pana Jezusa miałby być użyty, to najpierw powinniśmy się nawrócić.

  3. Domaganie się Intronizacji Pana Jezusa na Króla Polski to sprawa polityczna.

Odnośnie kolejnych zarzutów:

Ad 1. Wolno mi mówić – „mój Panie Jezu, mój Królu”. Czy przez ten zwrot zawłaszczam dla siebie Pana Jezusa? A gdy jako społeczność mówimy – „Jezu nasz Królu” to zawłaszczamy Pana Jezusa tylko dla Polski? Pan Jezus powiedział do Rozalii, że w ślad za Polską pójdą inne narody i także dokonają Intronizacji w swoich państwach. Powiedział też, że narody, które nie uznają Go swoim Królem zginą, nawet wymienił jeden naród, który zginie, bo w swej bucie nie uzna nad sobą Jego królowania. Podobnie było z Judaszem. Judasz widział wiele cudów, znaków, ale się nie nawrócił. Pan Jezus powiedział, że ten niewierny uczeń Go zdradzi. W Ewangelii św. Jana czytamy: „Czyż nie wybrałem was dwunastu? A jeden z was jest diabłem”. Mówił zaś o Judaszu, synu Szymona Iszkarioty: „Ten bowiem – jeden z Dwunastu – miał Go wydać”. (J 6, 70-71).

Ad 2. Och, nawracamy się już 1150 lat. Ile czasu nam jeszcze potrzeba abyśmy się wreszcie nawrócili? Bez specjalnej Łaski Bożej z pewnością nic z tego nie wyjdzie.

Ad 3. Tak, zgadzam się, to z pewnością aspekt polityczny. Czy można Króla Wszechświata ograniczyć w Jego rządzeniu na zasadzie „Rządź sobie Panie Jezu w swoim Kościele, ale do spraw politycznych, społecznych jesteśmy my i doskonale damy sobie radę bez Ciebie”?

Przez dziesiątki lat politycy detronizowali Pana Jezusa, prześladowali Kościół, ludzi wierzących, deptali Prawa Boże. Iluż wspaniałych Polaków poniosło śmierć w obronie wiary i prawdy! Ilu wiernych Chrystusowi kapłanów było więzionych, torturowanych, zabitych! To oni, rządzący „faryzeusze” ponoszą główną winę za detronizację Pana Jezusa.

Tylko kto tych rządzących wybierał?

My – Polacy musimy się mocno uderzyć w piersi. Władze Kościoła też nie są całkowicie bez winy. Cóż wszyscy jesteśmy grzesznikami.

Odnośnie innych spraw:

Podkreśla się mocno, że w pismach Rozalii nie występuje określenie „Jezus Król Polski”. Rzeczywiście tak jest, ale kilka razy powtarzane jest zdanie: „Te państwa ostoją się tylko, które mnie uznają swym Królem” – „Wyznania” str. 283.

Pomija się tekst w pismach Rozalii zawierający słowa Pana Jezusa jakby nikt ich dotąd nie zauważył: (…) musi przyjść w Polsce panowanie Chrystusa przez Intronizację, nie tylko w poszczególnych częściach kraju, ale w całym Państwie z Rządem na czele (…) „Wyznania” str. 208.

No właśnie, Intronizacji powinien dokonać przede wszystkim Rząd Polski, jako zadośćuczynienie za detronizację Pana Jezusa przez rządzących naszą Ojczyzną. Przyrzeczenia wierności Panu Jezusowi przez rządzących muszą być wypowiedziane w sposób oficjalny. Przedstawiciele władz państwowych nie mogą być tylko uczestnikami uświetniającymi uroczystość.

Przypomnijmy sobie śluby Króla Jana Kazimierza. Król Intronizując Maryję na Królową Polski był przedstawicielem narodu – osobą świecką sprawującą władzę.

Intronizacja Pana Jezusa na Króla Polski to nie pomysł jakiejś garstki ludzi, to żądanie Zbawiciela. To „być albo nie być” wielu narodów.

Kardynał Robert Sarah napisał książkę o bardzo znaczącym tytule „Bóg albo nic”. Podkreślił w niej właściwie to, co z całą mocą powiedział sam Pan Jezus – „Nie będziesz służył Bogu i mamonie”. Czy też ze Starego Testamentu – „Kładę przed tobą życie i śmierć. Wybieraj”.

Musimy jako naród i każdy z osobna zrobić solidny rachunek sumienia. Komu chcemy służyć, kogo wybieramy? Kochający Bóg dał nam czas miłosierdzia, czas do opamiętania się i nawrócenia. Ale przecież czas miłosierdzia się skończy i musimy się spotkać z Bogiem – Sędzią Sprawiedliwym. A jeśli nas zapyta: Coście zrobili ze swoją wiarą? I zacznie wskazywać nasze niewierności odnośnie Bożych przykazań? Choćby tego pierwszego „Nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną”. Jeśli zapyta: Coście zrobili z Dniem Pańskim? Czy waszymi świątyniami są hipermarkety?

Biada nam, jeśli nie skorzystamy z Łaski Bożej, którą miłosierny Ojciec nam daje. Z Intronizacją związane są wielkie obietnice dla naszego narodu i ocalenia innych społeczności. Od nas zależy czy one się wypełnią.

Z całą mocą musimy wyznać – Jezu, jesteś Królem, jesteś Królem, jesteś Królem Polski, daj nam poznać Wolę Twoją Panie.

Postscriptum: Zdobywając nową wiedzę z heraldyki, w następnych obrazach poczyniłam małe poprawki np. zamiast sznura przepasającego biodra Pana Jezusa pojawił się złoty pas, a orły mają rozchylone dzioby. Tak właśnie powinny wyglądać polskie orły. Oznacza to czujność, gotowość do obrony, suwerenność i prawo do głosu.

Autor: Daniela Pocenta

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*