Wigilijne refleksje…

fot. Tadeusz Puchałka
fot. Tadeusz Puchałka

Nie zobaczysz już często buszujących na płatach leżącego śniegu czy na szadzi osiadłej na gałęziach krzewów rosnących przy brzegu strumyka tańczących figlarnie promyków słońca, radośnie oznajmujących, że to dzisiaj ten jeden jedyny, wyjątkowy dzień w roku, dzień Bożego Narodzenia.

Jak i przy innej aurze, która o tej porze roku zmienną jest, nie ujrzysz też ponurych, osiadłych mrozem ciężko snujących się po łące mgieł, tak dostojnych w swej surowości i magii tego dnia. Zasypano też ścieżki którymi do dnia Trzech Króli, aż do ciemności roziskrzonej gwiazdami nocy chodziły wzajemnie się odwiedzające rodziny, jak i kolędnicy. Ogrodzono domostwa, w tym siebie od siebie, wysokimi płotami, zadrzewiono tujami.

Zasuńcie w oknach rolety, by nie pozostał w pamięci obraz zindustrializowanej przestrzeni, na której w kałużach ledwo pełzają w barwach słońca brudne tęcze, ślady przemysłowej działalności.

fot. Tadeusz Puchałka / Jarmark Gmina Pilchowice
fot. Tadeusz Puchałka / Jarmark Gmina Pilchowice

Lepiej już zajmijmy się wieczorem tego dnia i nie traćmy radości zapachu korzeni, pieczonego karpia i innych potraw. Nie wytrącajmy też z rytmu przygotowań wigilijnej wieczerzy gospodyni, która może nas delikatnie zdzielić ścierką, a którą przygotowuje z tajemniczym uśmiechem, nucąc przy tym cicho słuchaną w radiu kolędę. No i choinkę trza ustroić bo to chłopów i dzieci robota, siano pod obrus na wigilijny wieczór przynieść, sprawdzić czy oświetlenie świerku czy domu na zewnątrz działa.

Dzieci swymi wprawnymi rączkami ( tego nie zmienimy a dbajmy tylko by nie przesadzały, zachęcając do pomocy w przygotowaniach do kolacji, przy porządkach, strojeniu choinki, dekoracji korzeniami pachnących pierników), przerzucają jak kartki w książkach strony smartfona czy laptopa.

O i… Wnuczka wołając informuje, że coś tam znalazła…

Dziadek, widzisz, to prezent Mikołaja… O, a to jest najnowszy model… Takie modele to wiesz, są już w sklepach… Spojrzawszy na mnie się poprawiła. No od Świętego Mikołaja…

Ona może już wie kto obdarowuje. Wierzy lub nie, czy chce wierzyć, że to Dzieciątko, Święty Mikołaj obdarowują prezentami…

A ja proponuję nie odbierać dzieciom w czasach „cocacolowego Dziadka Mroza” i w dniach „reklamowej prawdy ” wiary w Dzieciątko i Świętego Mikołaja w jego aniołki i diobołki.

A przed wieczerzą warto znaleźć czas na tworzący się od paru lat zwyczaj pamięci o naszych zmarłych przodkach położeniem stroika w miejscu ich wiecznego spoczynku, z zapaleniem świeczki pamięci.

No i wreszcie nadchodzi oczekiwany z pierwszą gwiazdką wieczór. Siadamy do stołu. Jedni samotni, inni radośni, jeszcze inni przygnębieni lub z smutkiem w sercu. Smutkiem utraty kogoś bliskiego. Przy stole puste krzesło, przy nim talerz. Dla tych, których już niema wśród nas, dla wędrowca który nie może znaleźć sobie miejsca…

Pamiętamy…

„Tela mosz dzioucho zy mnom kłopotów. Tak dbosz o mnie. Tak sie wszyscy o mnie starocie …”

Już się nie muszymy, nie musimy się starać… Odeszłaś. Odeszli.

Telefon.

Telefony głuche.

Nikt nie odpowiada, nie odbiera. Chociaż numer ten sam…

Miejsce puste.

Puste miejsce przy stole.

Pozostało też puste przy wigilijnym stole… I to w wielu domach…

Wstawiliśmy dla Ciebie, dla nich, tych którzy tak jeszcze niedawno z nami byli krzesło.

Pomieścicie się przy nim wszyscy z naszych wieczerzy wigilijnych pamięci?

Jest też i talerz i siano pod obrusem, i przysłowiowy grosik na dobrobyt, modlitwa wigilijna i opłatek z którym się z Wami dzielimy.

A później radość dzieci z „Dzieciątka”.

Bo to one, dzieci, pierwsze mają prawo do radości.

fot. Tadeusz Puchałka / Jarmark Gmina Pilchowice
fot. Tadeusz Puchałka / Jarmark Gmina Pilchowice

Bo jak kiedyś ś.p. teściowa, po śmierci bliskiej jej osoby zauważyła wśród minorowej ciszy wstając z miejsca; „Ale my muszymy dali żyć. Trza warzyć”.

Więc niech następuje radosne szukanie prezentów przez dzieci od „dzieciątka”, wspólne śpiewanie kolęd. A ten co jest na siłach, ten niech idzie na pasterkę. By gromko jak co roku zaśpiewać „Podnieś rękę Boże Dziecię, błogosław krainę miłą”.

Znów Ci co pozostali w domu, mam nadzieję, nie będę zmuszeni oglądać w tym roku sejmowych sal z żenującymi scenami szopki odgrywanej przez część przez nas wybranych reprezentantów narodu, a inni nie będą ich do tego prowokować..

Więc raz jeszcze.

Podnieś rękę Boże Dziecię, błogosław krainę miłą… Polskę, i tę Polskę Górnośląską z jej mieszkańcami.

Błogosław nam wszystkim.

Autor: Bogusław Kniszka

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*