Dzień Zaduszny – odrobina wspomnień.

fot. Tadeusz Puchałka
fot. Tadeusz Puchałka

Dzień po Wszystkich Świętych, 2 listopada, ma swoją zamierzchłą historię, sięgającą czasów pogańskich, zanim jeszcze dotarło do nas chrześcijaństwo.

Przypomnimy, że święto to w Polsce znane było pod nazwą: pominki, pominalne soboty, diady lub diedy. Nie jest świętem nakazanym, więc nie ma obowiązku uczestniczenia we mszy świętej. Wierni modlą się tego dnia za dusze zmarłych szczególnie za te, przebywające w czyśćcu. Podobnie jak 1 listopada, odwiedzamy groby bliskich ale także wspominamy tych wszystkich, którzy zasłużyli na naszą pamięć. Wiele mogił w Polsce i na Górnym Śląsku jest bezimiennych, są to pomniki żołnierzy AK, Powstańców Śląskich, Ofiar I wojny światowej, poległych w walkach II wojny światowej, ofiar obozów koncentracyjnych i wiele innych.

Każda z miejscowości ma swoich bohaterów, którzy budowali, bądź poprzez swoją działalność tworzyli lokalną historię, to przy ich mogiłach się zatrzymujemy tego dnia, by wspomnieć, zapalić znicz zmówić modlitwę, i nie ma znaczenia, jaki nosili mundur, bo człowiekowi każdemu należny jest szacunek, bo krew taki sam ma kolor, rany goją się tak samo długo, tylko te na duszy bez modlitwy nigdy się nie zabliźniają, dlatego pamiętamy, przychodzimy i przypominamy.

Autor: Tadeusz Puchałka

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*